Wolne Kapele Forum

Please login or register.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Autor Wątek: Zespół "na żywo" czy podkładowcy. Co wybrać?  (Przeczytany 1127 razy)

sonik

  • Newbe
  • *
  • Reputacja +1/-0
  • Wiadomości: 6
    • Zobacz profil
Zespół "na żywo" czy podkładowcy. Co wybrać?
« : Grudzień 02, 2009, 11:57:54 »
Zawsze zastanawia mnie dlaczego weselne zespoły nie używające żadnych podkładów reklamują to z taką dumą. No bo w czym jest taki zespół na weselu lepszy, tak z punktu widzenia typowego gościa?
Taki typowy gość nie jest raczej melomanem i nie przyszedł na wesele po przeżycia artystyczne tylko potańczyć, czasem pośpiewać, pobawić się. Wymagany jest więc popowy reperuar, bo trudno sobie wyobrazić by ogół gości dobrze bawił się przy heavy metalu np. A muzyka pop jest często dość plastikowa, robiona na komputerach, nie do zagrania w typowym 5-cio osobowym, żywym składzie. No i czy nasz typowy gość będzie wolał nawet mistrzowsko zagraną, "żywą" podróbkę, czy dobrze zaśpiewaną przez ładną wokalistkę z trójosobowej kapeli "dyskietkowców"? Co myslicie?
Zgłoś do moderatora   Zapisane

Joseph

  • Newbe
  • *
  • Reputacja +0/-0
  • Wiadomości: 3
    • Zobacz profil
Odp: Zespół "na żywo" czy podkładowcy. Co wybrać?
« Odpowiedz #1 : Grudzień 03, 2009, 09:27:36 »
Może masz rację Soniku, ale moim zdaniem zespoły grające na żywo są lepsze. Przede wszystkim dużo lepszy kontakt z publicznością i nie ograniczanie się do wciśnięcia "play" i zaśpiewania piosenki. No i granie z dyskietki to moim zdaniem oszukiwanie klienta, który w końcu za coś płaci.
Zgłoś do moderatora   Zapisane

sonik

  • Newbe
  • *
  • Reputacja +1/-0
  • Wiadomości: 6
    • Zobacz profil
Odp: Zespół "na żywo" czy podkładowcy. Co wybrać?
« Odpowiedz #2 : Grudzień 08, 2009, 11:22:26 »
Klient, znaczy młodzi z reguły, pewnie że nie chcą być oszukiwani. Ale czy żywy basista da im tę pełnię szczęścia, tylko dlatego, że zagra pochód rock&rolla równo i bez pomyłek? To samo da im podkład. I podkład nie je i nie pije. Wiem, że to upraszczanie, ale wesele to specyficzna impreza. I oczywiście nie mówimy tu li tylko o wciskaniu "play". Nawet dyskietkowcy powinni "obsługiwać" akordeon i jeżeli mają jeszcze na stanie saksofon, to szczęścia pełnia. Bo już nawet gitara akustyczna jest trochę za cicha do tak popularnej teraz biesiady za stołami. Uff...
Zgłoś do moderatora   Zapisane

Yukiko

  • Newbe
  • *
  • Reputacja +1/-0
  • Wiadomości: 8
    • Zobacz profil
Odp: Zespół "na żywo" czy podkładowcy. Co wybrać?
« Odpowiedz #3 : Grudzień 10, 2009, 06:32:57 »
Moim zdaniem tak jak napisałeś, młodzież przychodzi się pobawić, a nie czuć się oszukanym. Kogo obchodzi czy na żywo czy z playbacku? Dla bawiących liczy się rytm, wpadająca w ucho melodia i łatwy do zapamiętania tekst. Niestety publiczność w tych czasach jest bardzo mało wymagająca.. więc można ich zadowolić bez większych umiejętności.
Zgłoś do moderatora   Zapisane

jerome77

  • Rozkręca się
  • **
  • Reputacja +1/-0
  • Wiadomości: 14
    • Zobacz profil
Odp: Zespół "na żywo" czy podkładowcy. Co wybrać?
« Odpowiedz #4 : Styczeń 07, 2010, 01:25:51 »
Ja gram w 3-osobowym zespole, więc trudno mówić o graniu "na żywo" i w sumie niewiele mnie obchodzi co jest lepsze. Gram (jak pewnie większość), żeby coś z tego zostawało, a więcej zostaje gdy jest nas troje niż pięcioro. Grałem też w zespole pięcioosobowym i przyznaję, że zabawa jest fajniejsza w takim zespole. Dla zespołu, ale czy dla ludzi to już taki pewny nie jestem. Chyba ważniejsze jest, jak się imprezę prowadzi, wyczucie co ludzie by chcieli, a tu wystarczy jeden gostek z intuicją. No i oczywiście grać trzeba, biesiada to teraz mus, więc akordion i sax to konieczność. Pozdrawiam wszystkich czytających.
Zgłoś do moderatora   Zapisane

piotrek80

  • Newbe
  • *
  • Reputacja +0/-0
  • Wiadomości: 3
    • Zobacz profil
Odp: Zespół "na żywo" czy podkładowcy. Co wybrać?
« Odpowiedz #5 : Styczeń 18, 2010, 01:53:39 »
Mnie ciekawi jedna sprawa tylko. Czemu nawet te żywe zespoły mają w swoich demo muzykę z podkładów mp3. Wiem, że o trudniej nagrac, ale skoro taka duma z żywej muzyki, to czemu jej nie zamieszczac? Że wszyscy powiedzą, że to badziewie i pójdą do innych? E tam, są koneserzy. Rzadko co prawda, ale są, nieprawdaż?
Zgłoś do moderatora   Zapisane

sonik

  • Newbe
  • *
  • Reputacja +1/-0
  • Wiadomości: 6
    • Zobacz profil
Odp: Zespół "na żywo" czy podkładowcy. Co wybrać?
« Odpowiedz #6 : Styczeń 18, 2010, 10:33:59 »
No i skłaniamy się wszyscy do tego, że albo podkładziki są opcją łatwiejszą, albo nikomu tak za bardzo nie zależy. Przyszłość zespołów widzę czarno. Będą DJ-e rządzić.
Zgłoś do moderatora   Zapisane

conversband

  • Newbe
  • *
  • Reputacja +0/-0
  • Wiadomości: 3
    • Zobacz profil
Odp: Zespół "na żywo" czy podkładowcy. Co wybrać?
« Odpowiedz #7 : Styczeń 29, 2010, 09:43:27 »
A prawda jest taka, że czasy się zmieniły i ludzie bardziej potrzebują dyskoteki niż wesela z przed 40 lat. Dobry zespół "na żywo" musi posiadać podkład do niektórych utworów bo nie wszystko zabrzmi na żywo tak jak z automatu. Dobry zespół "dyskietkowy" musi składać się z MUZYKÓW, ktorzy potrafią do podkładu dograć gitarkę, saxofon czy akordeon. Podsumowując Zespół grający tylko na żywo jest zbyt przymulony a oszuści odtwarzający czyjeś nagrania jako swoje razem z vokalem są plastikowi aż do bólu. Grałem juz chyba we wszystkich możliwych konfiguracjach i jako muzyk nie zadufany w sobie polecam dobrych muzyków wspomagających się automatem.  ;) Apropos DJ nie ma szans z gościem który śpiewa do podkładu ponieważ nie ma tej ekspresji ani nieprzewidywalności. Pozdrawiam!!!  8)
Zgłoś do moderatora   Zapisane

calin

  • Newbe
  • *
  • Reputacja +0/-0
  • Wiadomości: 2
    • Zobacz profil
Odp: Zespół "na żywo" czy podkładowcy. Co wybrać?
« Odpowiedz #8 : Wrzesień 08, 2010, 04:40:59 »
Delikwent przyszedł z propozycją, że mu się podoba itd i zasugerował żeby - (tu cytuję:) ...zagrajcie tak jak to, co gracie we dwójkę, to zagrajcie na żywo....Moja replika była natychmiastowa. Zagramy to na żywo, ale dopiero za, około godzinę - tu żywa akceptacja delikwenta - ...lecz koniecznym będzie sfinansować dodatkowych muzyków, (żeby była muzyka taka jaką my gramy:)
czterech: na I skrzypcach, II skrzypcach, altówce , wiolączeli,
trzecz: na trąbce, saksofonie, puzonie,
jeden na fortepianie, jeden na gitarze basowei, jeden na perkusji, jeden na............... wiecie już co było dalej, gdy podsumowująco na końcu strzeliłem tylko przybliżoną cenę?
 O dziwo, od tego momentu zaczęło się podobać naszemu rozmówcy i zrezygnował w tym momencie z muzyki na żywo.
Wszyscy użytkownicy podkładów wiedzą ile pracy, albo pieniędzy kosztuje prawdziwy dobry podkład, czy dyskietka. Istotą jest, jak wielu twierdzi, dobra zabawa klienta. Nic nie zwalnia,  tzw dyskietkowców, czy podkładowców ze znajomości warsztatu muzycznego. Muzyka mechaniczna ma za zadanie wspomóc muzyka, ale nie zastąpić. Prędzej czy puźniej dyletanci i amatorzy w tej branży poniosą konsekwencje.
Muzyka wobec nich potrafi być w końcu bezlitosna i bezwzględna.  To tyle.
Nie ma imprezy żeby nie znalazł się choć jedem malkontent z zasady szczery pod wpływem, bez pieniędzy, ale za to z wymaganiami.
Pozdrawiam.
Zgłoś do moderatora   Zapisane