Tia... coś mi się zdaje, że też wiesz o co chodzi. Pewnie, że część to mogą być świeżacy albo leniwi, ale ja myślę, że większość to takie trochę cwaniaczki. No bo mam niby na termin wesółko, ale tylko za 2 tys. A co jak trafi się jakiś zdesperowany klient i da 4 tys? Lepiej więc terminu nie podawać jako zajęty i czekać, bo przecież takie tanie wesółko można oddać kolegom, albo nawinąć, że perkusista nogę złamał.
Są zespoły, które podpisaną umowę traktują jak świętość i są cwaniaczki. Mało to się czyta na weselnych forach...
Ja bym tam takim zespołom z zerem grań nie dowierzał. Nawet jeżeli nie są aż tak niepopularni, to nie są też tak do końca uczciwi. Bo pal licho jeżeli będziecie tym klientem za 4 tys, gorzej gdy tym za 2 i na 2 tygodnie przed weselem zostajecie na lodzie.
Pozdrowionka dla Par Młodych